Ile razy w życiu oglądaliście Kevina? Ja już nawet nie będę liczyć, ale, na pewno muszę go uznać za film, który widziałem chyba najwięcej razy. Zapewne wiele osób się zastanawiało: jak można zapomnieć zabrać dziecko ze sobą! Otóż ta zagadka w końcu się wyjaśniła:

Te wiedzę zawdzięczam jednemu z użytkowników serwisu Reddit. matt01ss. Już na samym początku filmu. Scena, w której Buzz i Kevin kłócą się o pizzę oraz przez przypadek rozlewają mleko na paszporty leżące na stole. Ojciec zgarnia płyn czerwoną serwetką, którą wyrzuca do kosza.

Co się okazuje, że z serwetką wyrzuca bilet …

… bilet KEVINA!

I mimo, że błąd w obliczeniach jest spowodowany przez chłopaka z sąsiedztwa, który na chwilę wsiadł do samochodu, dociekliwi zauważyli jeszcze jedną rzecz. Kuzynka liczy siebie dwa razy: na trzy oraz na samym końcu.

A teraz tak Ty wyglądasz!:)

Akcja z biletem – perfekcja w każdym szczególe, nigdy na to uwagi nie zwróciłem. Udostępnij, niech inni też się dowiedzą.



