Podczas sprzątania znalazła list od męża. Trudno powstrzymać łzy!

list do meza

Kochana Julio,

piszę do Ciebie, kiedy Ty jeszcze śpisz, w razie gdybym to nie ja był tym kimś, przy kim się jutro obudzisz.

Coraz częściej mam te dwie-kierunkowe wycieczki i bywa, że na długo pozostaje po drugiej stronie. Kto wie, obawiam się, że z jednej z nich mogę w końcu nie wrócić.

W razie, gdybym przestał rozumieć, co się ze mną dzieje. W razie, gdybym nie mógł powiedzieć Ci, jak Cię podziwiam i doceniam Twoją determinację, żeby być ze mną mimo wszystko. Tak, jak zawsze to robiłaś.

W razie, gdybym przestał być świadom tego, co robisz. Kiedy przyklejasz karteczki i nie mylę kuchni z łazienką. Kiedy zachęcasz mnie byśmy się śmiali, że wkładam buty na bose stopy. Kiedy próbujesz podtrzymywać rozmowę, chociaż gubię się w każdym zdaniu. Kiedy dyskretnie szepczesz mi na ucho imię jednego z wnuków. Kiedy odpowiadasz mi czule, choć ja mam jeden z moich ataków wściekłości.

Za te i wiele innych rzeczy. W razie, gdybym jutro nie pamiętał Twojego i swojego imienia.

W razie, gdybym jutro nie mógł Ci podziękować.

W razie, gdybym Julio, jutro nie był w stanie po raz ostatni powiedzieć Ci, że Cię kocham.

Twój na zawsze”.

naTOPIE