
Pierwszy taniec to zazwyczaj moment, w których wszyscy lekko podpruci i ubrudzeni rosołem goście wychodzą na środek, aby obserwować świeżo upieczoną parę młodą. Ta zaś wije się w takt rzewnej piosenki, próbując nieudolnie naśladować jakąś znalezioną w internecie choreografię. Czasem spotyka nas niebywałe „zaskoczenie”, muzyka zmienia się na jakiś amerykański rap, a nowożeńcy gibają się jak rezusy. Śmiechom i chichom nie ma końca.
Pozostawmy jednak te żenujące obrazki daleko w wiejskiej remizie. Bo ta choreografia jest całkiem magiczna. I to nie tak jak myślicie – nie będzie wzruszających zbliżeń na łzę panny młodej. Tutaj magia jest dosłowna. Tak się robi pierwszy taniec!



