Przyjęło się mówić, że „pies to najlepszy przyjaciel człowieka” i „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” w tym przypadku te dwa powiedzenia sprawdziły się dosłownie.

Laoma Yena z jako kilkuletnie dziecko został sparaliżowany od pasa w dół. Od tego momentu porusza się na wózku inwalidzkim. Co dzień musi pokonać ponad pół kilometra drogi do pracy. Chińczyk naprawia obuwie w Luoyang, które leży w centralnej prowincji Henan. Pewnego dnia wydarzyło się coś niesamowitego.

Laoma utknął na śliskiej i błotnistej nawierzchni, nie mógł się ruszyć, nagle poczuł, że ktoś pcha jego wózek, odwrócił i chciał podziękować, ale okazało się, że to pies popycha mój wózek. Był bardzo zaskoczony i wdzięczny.


Od tamtej pory jego czworonożny przyjaciel pomaga mu wykonywaniu różnych trudnych czynności. Najciekawsze, że pies nigdy nie był szkolony. To niesamowite jak mężczyznę i zwierzaka połączyła silna i wyjątkowa więź.



