Wytarta sierść, wystające żebra a na szyi łańcuch. Mieszkańcy Matarni znaleźli skrajnie wyczerpanego psa. Zwierzę leżało na polu, niedaleko ul. Radiowej.
Informację o skrajnie wyczerpanym psie dostała straż miejska w sobotę 17 stycznia. Zwierzę leżało na polu w rejonie ul. Radiowej w Gdańsku Matarni, było w fatalnym stanie. Oblepiony gliną, mokry i zziębnięty psiak ledwo oddychał. Nie był w stanie się podnieść. Mundurowi natychmiast wezwali pracowników schroniska dla zwierząt „Promyk”, którzy zabrali suczkę do placówki.