
Rodzice malutkiej Cheyenne Rae Owensby nie żyli razem. Postanowili, że lepiej będzie, kiedy zdecydują się na separację. Jednak mała dziewczynka co drugi weekend odwiedzała swojego ojca i pozostawała pod jego opieką.

Zawsze wszystko było w porządku, aż do tego razu. Matka Cheyenne Rea otrzymała telefon, że córeczka trafiła do szpitala. Jej ojciec, nie mogąc ją uspokoić, kiedy płakała, złapał ją i potrząsnął tak bardzo, że 8-miesięczne dziecko zaczęło krwawić do mózgu.

Lekarze robili wszystko, żeby uratować dziewczynkę, ale była w krytycznym stanie. Na chwilę przestała nawet oddychać.

Lekarze uprzedzili matkę, że jej córka będzie wymagała opieki do końca życia. Być może będzie w stanie wegetatywnym. Kobieta nie mogła uwierzyć w to, że ojciec dziecka, a jej pierwsza miłość, był zdolny, by robić coś tak okrutnego.

Ojciec dziewczynki przyznał się do tego, co zrobił. Tłumaczył się tym, że stracił kontrolę. Przez to co zrobił, grożą mu długie lata spędzone w więzieniu.

Jednak Cheyenne okazała się być bardzo silnym dzieckiem. Mimo, że przeprowadzono na niej operację usunięcia części mózgu, dziewczynka obudziła się, a potem mogła chodzić, mówić, była jak najbardziej świadoma. Nie groził jej już stan wegetatywny.

Pozostałością po pobiciu przez ojca jest paraliż prawej strony ciała, jednak dziewczynka nie poddała się. Rośnie na pełną życia i szczęśliwą osobę.

Ta historia mogła skończyć się tragicznie. Na szczęście cuda się zdarzają!




