Przypowieść o człowieku. Końcówka Cię rozśmieszy!

Pewnego dnia Bóg stworzył psa i powiedział do niego: „Siedź całe dni przy drzwiach i szczekaj na każdego, kto tylko będzie przechodził. Abyś mógł to robić, będziesz żył 20 lat”. Pies odpowiedział: „20 lat spędzonych na szczekaniu? To za dużo! Co Ty na to, abym wziął 10 lat, a pozostałe 10 Ci oddał?”. Bóg się zgodził.

Następnego dnia Bóg stworzył małpę i powiedział do niej: „Zabawiaj ludzi, spraw by się śmiali i wykonuj różne sztuczki. Abyś mogła to robić, będziesz żyła 20 lat”. Małpa odpowiedziała: „20 lat spędzonych na zabawianiu innych? To za dużo! Co Ty na to, abym tak jak pies, wzięła 10 lat, a 10 Ci oddała?”. I Bóg się zgodził.

Potem Bóg stworzył krowę i powiedział do niej: „Ty będziesz musiała spędzać całe dnie na polu, będziesz się cielić i dawać mleko, by wyżyć rodzinę farmera. Żeby móc to robić, będziesz żyła 60 lat”. Krowa odpowiedziała: „60 lat takiego ciężkiego życia? To za dużo! Oddam Ci 40, a 20 zachowam”. Bóg się zgodził.

Na końcu, Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego: „Jedz, śpij, baw się, ożeń i ciesz się życiem. Masz na to 20 lat”. Człowiek odpowiedział: „20 lat? Tylko tyle na takie cudowne życie? Co Ty na to, abym wziął jeszcze 40 lat krowy, 10 małpy i 10 psa? To da mi 80 lat życia”. Bóg po raz kolejny się zgodził.

I właśnie dlatego człowiek przez pierwszych 20 lat swojego życia je, śpi, bawi się, żeni, cieszy się, przez następnych 40 lat, które dostał od krowy ciężko pracuje, by wyżywić rodzinę, przez kolejnych 10 lat małpy wygłupia się i rozśmiesza wnuki, a przez ostatnich 10 lat psa siedzi przy drzwiach i na wszystkich warczy.

Teraz już wiesz, dlaczego ludzkie życie wygląda tak, jak wygląda.

naTOPIE