
Pewnego dnia w stanie Georgia w USA rodzina Hickeyów znalazła szczeniaka, będącego w stanie skrajnego wyczerpania. Pies ważył 2kg i nie był w stanie poruszać się o własnych siłach – wszystko to było wynikiem zaniedbania.

Na szczęście, pies nie chciał umierać. Jadł i pił wszystko, co mu podano, i z dnia na dzień nabierał sił.

Xena dołączyła do Hickeyów jako członek rodziny.

John, cierpiący na autyzm, miał wtedy 8 lat

Między psem a suczką nawiązała się niesamowita więź

Mama John wspomina, że nigdy nie był tak szcześliwy

Przyjaźń z psem spowodowała, że chłopiec zaczął zdrowieć i nawet mówić

Jego rodzice nie mogli uwierzyć w to jak obecność tego czworonoga pozytywnie wpłynęła na ich syna

Podziwiamy rodzinę Hickeyów i bardzo cieszymy się, że pomogli psu. Dobrze, że są jeszcze tak niesamowici ludzie. Podziel się tą niesamowitą historią.



