
„50 twarzy Greya”, czyli dzieło nazywane złośliwie „familijnym porno”, to jeden z większych koszmarków ostatnich lat, zarówno pod względem literackim, jak i filmowym. Nie przeszkadza mu to jednak bić kolejne rekordy popularności, głównie za sprawą spragnionych wrażeń pań w różnym wieku. Od dojrzewających nastolatek czerwieniących się na widok klapsa w pupę, po znudzone codziennością gospodynie domowe.
Mężczyźni jednak dosyć mniej chętnie przyznają się do kontaktów z obliczami pana Greya. Zresztą – trudno się temu dziwić. Nie ma chyba na świecie krytyka literackiego, który nie obsmarowałby tego dzieła z góry na dół.
Jak więc wygląda reakcja mężczyzny, który dał się przyłapać na oglądaniu „50 twarzy Greya” w kinie? Komicznie! Koledzy teraz na pewno nie dadzą mu pożyć…



