Amerykański przemysł kinematograficzny zadbał odpowiednio o stworzenie wizerunku kierowcy tira. Wyobrażamy sobie ociekającego potem, potężnego faceta w czapeczce, za kierownicą równie potężnej, osiemnastokołowej maszyny przemierzającej bezkresne amerykańskie autostrady. Tyle w skrócie, jeśli mamy na myśli USA.
A jak jest w Europie? Inaczej. Tutaj mamy inne ciężarówki, inne autostrady i… innych kierowców. Ten mężczyzna rodem z Polski wyraźnie nie wpisuje się w archetyp drogowego twardziela. Mimo dwudziestoletniego doświadczenia za kółkiem, pozornie rutynowa kontrola drogowa przebiegła nieco inaczej, niż moglibyśmy się tego spodziewać.
Nie dość, że niedobrzy policjanci zabronili stać na poboczu i mówili w obcym języku, to na dodatek nie pozwolili mu dokończyć obierania ziemniaków. Nic, tylko się popłakać. To zdecydowanie nie był jego dzień.
Zobacz płaczącego jak dziecko kierowcę zatrzymanego przez policję!
https://www.youtube.com/watch?v=89luLcxIgGI



